Idealnie ogolone pachy

Podrażniona skóra po goleniu to zmora wielu kobiet. Nieważne które miejsca golimy, ważne w jaki sposób to robimy. Pod włos, z włosem, na sucho, na mokro, przed czy po peelingu... Wątpliwości jest wiele, ale postaramy się rozwiać przynajmniej niektóre z nich.

Najważniejsze i najbardziej oczywiste jest to, żeby używać własnej maszynki. Nie chłopaka, nie męża, brata czy siostry, tylko własnej. Potraktujmy ten przedmiot na równi ze szczoteczką do zębów. Chyba nie chciałybyście dzielić jej zresztą rodziny, prawda?

Nigdy nie golimy na sucho. Skóra musi być odpowiednio nawilżona. Jeżeli nie chcecie używać pianki do golenia pod żadnym pozorem nie zastępujcie jej mydłem! Poślizg jest podobny, ale mydło może zapchać maszynkę. Poza tym zamiast nawilżać naszą skórę – wysusza ją!. Jeżeli nie macie pod ręką kosmetyków do golenia możecie użyć... odżywki do włosów.

Maszynek jednorazowych, jak sama nazwa wskazuje, nie należy używać w nieskończoność. Wiadomo, że mało ekonomicznym byłoby wyrzucanie ich po jednym użyciu, ale żywotność ostrzy kiedyś się kończy. Należy pamiętać o dezynfekowaniu maszynki przed każdym użyciem, a nawet po wyciągnięciu jej pierwszy raz z pudełka.

Teoretycznie powinno się golić pod włos, jednak nie u każdej kobiety (i każdego mężczyzny) ta złota rada się sprawdza. Jeżeli zauważycie, że po goleniu robią się czerwone plamki w miejscu dawnych włosów zmieńcie kierunek golenia, zresztą powinnyście to robić nawet, gdy nie macie takich problemów, a unikniecie wrastania się włosków.

Skórę należy odpowiednio przygotować do golenia. Pamiętajcie, że peeling jest bardzo, jeśli nie najbardziej istotną kwestią. Należy usunąć martwy i złuszczający się naskórek aby golenie było efektywne.

Antyperspirantom w sprayu należy po goleniu pach podziękować. Lepiej użyć tych w kulce, sztyfcie lub w kremie. No chyba, że nie przeszkadza Wam pieczenie.



Loading...